30 cze 2013

Raku czerwcowe - efekty VI - kafel

Kolejny kafel. Inne szkliwo. Tym razem chyba złote, ale nie jestem pewna. ;o)
Wyszło niesamowicie.
Za to czerń blada.
Nie można mieć wszystkiego. ;o)
  Kafel - podkładka pod kubek 10 x 10 cm.

29 cze 2013

Raku czerwcowe - efekty V - 2 kafle z tęczowym szkliwem

Tym razem komplet 2 kafli poszkliwionych tym samym szkliwem rzekomo - ale jakim nie pamiętam.
Wyszło super - wszystkie kolory tęczy tam są i czerń też piękna.
 
 
 
 
 Aha, wzór jest wklęsły. ;o)
 Kafle 10 x 10 cm.
Mogą być podkładkami pod kubki również. ;o)

28 cze 2013

Raku czerwcowe - efekty IV - pomarańczowy kafel

100% zadowolenia. Szkliwo pięknie wyszło, czerń palce lizać.
 Chociaż samo szkliwo raczej na drobne elementy, bo nie zachwyca. :oP
Kafelek - dekor lub podstawka pod kubek. 10 x 10 cm.

27 cze 2013

Raku czerwcowe - efekty III - kafle z serwetką

Szydełkowe serwetki odciśnięte w glinie to dość popularny motyw. U mnie do tej pory się nie pojawił, ale ostatnio wygrzebałam serwetkę na szmatach i postanowiłam spróbować. :o)
Komplet 4 kafli układa się we wzór serwetki.
Szkliwo białe raku powinno pięknie kontrastować z czernią surowej gliny, ale za miast czerni wyszła blada szarość, a białe szkliwo pokryło się srebrnym nalotem, którego nie mogę odczyścić.
Być może to kwestia techniki szkliwienia: nałożyłam szkliwo na całą powierzchnię serwetki, a później starłam zostawiając je tylko we wgłębieniach.
Do poprawy. Kiedyś...

26 cze 2013

Raku czerwcowe - efekty II - próbki

 
Doprawdy nie wiem czego się spodziewałam robiąc próbki szkliw do raku ;o)
Każdego szkliwa zrobiłam po 2 próbki.
Oto efekty:
 
Tylko żółte i pomarańczowe wyszły powtarzalnie, chociaż żółte okropne ;oP. Reszta na związkach miedzi, wyszła lub nie wyszła. Mam perski błękit, thurmallin, zielone, złote, turkus krakle i jeszcze jedno jakieś niebieskie. Muszę sięgnąć do pudełka i sprawdzić, które jest które. Graty odbieram z pracowni pod koniec tygodnia, to uzupełnię info.
EDIT:
zgodnie z obietnicą złożoną dość dawno, uzupełniam opis do próbek rakowych. Wszystkie kupione w Ceramiq'u.Od lewej rzędami:
1. 1163 Persischlau; temp. ?
2. TC 1921 Gelb Raku; temp. 950 - 1040 st. C
3. 1166 RG Carl Jager Thurmalin Raku (rany, mam go pól kilo!!!); temp. 850 - 1050 st. C
4. RG 1162 Indyjski Niebieski; temp. 1020 - 1080 st. C
5. 1917 Zielone Efektowe (hahaha); temp. ?
6. R11 Raku Rot (złote) ;temp. 950 - 1040 st. C
7. Orangerot Raku; temp. 1020 - 1080 st. C
8. 1161 RG Carl Jager Turkusowe Raku; temp. 850 - 1050 st. C
Jak to dobrze, że kupiłam tylko 100g próbki tych szkliw (oprócz nieszczęsnego Thurmaliu, ale to szkliwo akurat kupował dla mnie ktoś inny i nie bardzo mogłam decydować o ilości :oP).
Moze komuś się to przyda, chociaż w przypadku wypałów raku nie liczyłabym na próbki za bardzo. :oP

25 cze 2013

Kubeczek zamaskowany - efekt.

 Wreszcie mam poszkliwioną i wypaloną pierwszą pracę, przy której użyłam maski woskowej. O kubeczku pisałam już tutaj, teraz jest gotowy. :o)
 
 
 
Jestem zadowolona mimo niezaplanowanego wychynięcia 3 warstwy.

24 cze 2013

Miseczki "smacznego" - efekt końcowy

 Miseczki "smacznego" gotowe.
Cóż mam napisać? Piękna czerń, piękny kontrast. Wzór wyszedł nawet, nawet - jestem zadowolona.
Niestety biała glina lejna mocno się paczy podczas wypalania na 1250 stopni, więc miseczki straciły swój kształt. Dodatkowo jedna z nich pękła.

Miseczki wylądują w pracowni w gablotce na prace uczestników jako przykład pracy z maska woskową.

23 cze 2013

Raku czerwcowe - efekty I

Raku bardzo udane. Zdjęć mam z 1000. Jak je posegreguję i uporządkuję, to wrzucę relację. Będę też powoli wrzucać zdjecia efektów.
Na początek taka ciekawostka:
 
 Kafelek z masy z drobnym szamotem do toczenia, która okazała się nie być stworzoną do techniki raku i kafel pękł. Kafelek poszkliwiłam 2 szkliwami do raku: białym i turkusowym. Niestety szkliwa nie spękały tak jak oczekiwałam, ale za to turkus wyszedł turku miedziany. ;o) Wyczyściłam tylko jeden (lewy) kawałek kafelka, a drugi (prawy) pozostał w takim stanie, w jakim wyjęłam je z kotła redukcyjnego. Czerń wyszła przepięknie!
Oczywiście zdjęcia robiłam w towarzystwie małej asystentki. ;o)

18 cze 2013

Końcówka sezonu...

Czerwiec to ostatni miesiąc zajęć w Angobie przed wakacyjną przerwą. W najbliższą sobotę będzie ostatnia szansa na wypalenie prac, więc wczoraj szkliwiłam różne zaległości. Do pieca poszły wreszcie m. in. fuśniki, które zrobiłam chyba z pół roku temu i nie mogłam się zdecydować na kolory. Zrobiłam także próbki przed poszkliwieniem yarn bowl v. III, zeby nie było - jak mawia poseł Kurski - fakapu. ;oP Efekty i szkliwienie miski będą w piątek.
Mam też wypalone miseczki "smacznego"  kubeczek z maska woskową oraz wazon "nikomu-jeszcze-nie-wyszło-nic-z-tej-formy". Jak dziecko pozwoli zrobić zdjecia, to pokażę efekty na blogu. :o)
W najbliższą sobotę będzie raku!

15 cze 2013

9 WSC - mini-relacja



Mam tak czasami, że umawiam 1000 spraw na jeden dzień i później głowie się jak wszystko ogarnąć. Tak było też z dniem dzisiejszym, w związku z tym na WSC dotarłam dopiero koło 16. Zainstalowałam rodzinę na stoisku Angoby, zamieniłam kilka słów z instruktorkami i dosłownie obiegłam teren z aparatem. Spieszyłam się, bo jeszcze chcieliśmy zajrzeć na Piknik Naukowy (dlaczego zawsze te dwie imprezy odbywają się tego samego dnia?). 
Bez zbędnych słów fotorelacja:
Na stoisku Angoby jak zwykle ruch. :o)
Stoisko Angoby - prace uczestników (m.in. Moniki Skrzyńskiej, której praca zajęła 3 miejsce na "wystawie na wodzie" :o) ).
Stoisko Angoby - magnesiki Emilki.
Tradycyjnie już Angoba robiła pokazowy wypał Raku, jak przyszłam, było już po, ale zdążyłam sfotografować gotowe prace.

Chrabąszcze naked raku.
Praca Joanny naszej instruktorki (zdobywczyni drugiego miejsca w "Wystawie na Wodzie")
Wystawa na wodzie.
Konik morski z naszej pracowni, dwie białe prace w tle też - takie cuda tworzy pan Andrzej, który również załapał się na zdjęcie. ;o)
Nagrodzona praca Moniki.
Nagrodzona praca Joanny. Mistrzostwo!
Inna praca z wystawy. Spodobała mi się. ;o)
Ta również. ;o)
Stoisko Keramosu.
Spodobały mi się prace na tym stoisku - wreszcie bez pomarańczu i czerwieni. ;o) Chociaż w tym roku zauważyłam mniej szkliw efektowych, za to więcej prac raku na stoiskach.
Czyjeż to, ach czyjeż te cuda? Tak, tak - Andrzej Mędrek był na WSC i można było sycić oczy i pogłaskać jego cudeńka. I kupić też - miał uroczego menadżera sprzedaży ;o).
Wybór mej córci. ;oP
 I na koniec jeszcze jeden zachwyt - prace Magdaleny Łysiak. Nie udało mi się zdjęcie stoiska, dlatego koniecznie zajrzyjcie na jej bloga!

Do zobaczenia za rok!