10 sty 2016

Triumfy Króla Niebieskiego...

...zstąpiły z nieba wysokiego!

 Trzy anioły ulepione z myślą o konkretnych osobach. Inspirowane aniołami Baśki Trzybulskiej. Jeden (w różowej sukience) jeszcze z zeszłego sezonu (pojawił się nawet w katalogu prezentującym dokonania Angoby w sezonie 2014/2015). Pozostałe dwa ulepione pomiędzy wrześniem, a grudniem 2015. Ostatni (z serduszkiem) odebrany przedwczoraj z pracowni.
Teraz tylko muszę je przykleić na deseczki, żeby mogły zawisnąć w trzech domach. Liczę na to, ze uda mi się niedługo znaleźć odpowiednie deski i anioły nie będą wiecznymi HDP. ;o)
I jeszcze portrety aniołów:
 A jeśli chodzi o kolędę, którą zacytowałam w tytule, to najbardziej lubię je w wykonaniu Arki Noego. W przeciwieństwie do większości organistów jakich słyszałam, dzieciaki śpiewają z radością i pasją. ;o)
Nie lubię kolęd śpiewanych na smutno.

3 komentarze: