6 maj 2010

Namotałam :o)

Jakiś czas temu zachwyciłam się zamotkami Twórczuli i podjęłam pierwszą (nieudaną, bo materiał okropnie się sypał) próbę wykonania makaronowego naszyjnika.

Ostatnio dorwałam sympatyczną i chętnie współpracującą bawełnę i powstała pierwsza zamotka.

Pracochłonne to wycinanie, ale podoba mi się i chyba jeszcze kilka powstanie, jesli uda mi sie kupić jeszcze tę bawełenkę.
Na zdjęciu na zamotce przysiadła rybka od Nandy. :o)

5 maj 2010

Muzemu Mazowieckie (Secesji) w Płocku:

Muzeum ma ogromną kolekcje sztuki secesyjnej i jest świetnie pomyślane. Zwiedzamy zaaranżowane wnętrza mieszkań z przełomu XiX i XX wieku pokój po pokoju. Jest też 1 pomieszczenie urządzone w stylu art-deco.W każdym znajdziemy wyczerpujący opis w kilku językach i tylko wszechobecne cerbery (wypada niemal 1 pani pilnująca na 1 zwiedzającego) wprowadzają poczucie zagrożenia ;o).
jedyny minus: za możliwość fotografowania płaci się ekstra, ale i tak nie wolno korzystać ze statywu!

Figurka ceramiczna w stylu art-deco:

Salonik secesyjny:

sypiania:

Muzeum może też poszczycić się dużą kolekcja secesyjnego szkła i ceramiki:


;o)

Chodziłam po muzeum oczarowana. uwielbiam secesję :o)

4 maj 2010

Płock

Do wycieczki do Płocka przekonał mnie artykuł znaleziony w internecie oraz chęć odwiedzenia muzeum secesji.
Oczywiście na pasowanie Bolesława Krzywoustego się spóźniliśmy ;o), bo jak zwykle pogoda nas zniechęcała bardziej, niż zachęcała do podróży. Ale udało się wygrzebać z pieleszy i ruszyć w trasę ;o) Było bardzo zimno!

Ratusz z fontanną:

Małachowianka - najstarsza z istniejących w Polsce szkół średnich (zał. w 1180 r.).
Tutaj wieża astronomiczna w dawnej kościelnej dzwonnicy.

Widok ze skarpy wiślanej na amfiteatr i pochyły most (do iluminacji też nie dotrwaliśmy):

Widok na Bazylikę Katedralna ze skarpy wiślanej:

Muzeum diecezjalne - niestety już się zamykało, więc zwiedziliśmy jedynie przedsionek:

W bazylice kaplica z sarkofagiem Bolesława Krzywoustego i Władysława Hermana. jak wrzucisz 2 zł, światło w kaplicy zapala się na 1 minutę ;o)

Wnętrze Bazyliki:


Drzwi Płockie (a właściwie ich kopia):

detal drzwi płockich:

Muzeum Secesji plus bardzo udana plomba obok:

Ulica Tumska - płocki deptak:

Główna Katedra Mariawitów, trochę Dysney'owska:

Zmarzliśmy, ale warto było.

3 maj 2010

Skansen w Maurzycach i Łowicz

Po co chcecie jechać do Łowicza? Tam nic nie ma.
Tak zareagował znajomy, z pochodzenia Łowiczanin na wieść gdzie się wybieramy ;o).
Ja jednak, wielka fanka łowickich wycinanek, uparłam się.

Na pierwszy ogień poszedł skansen. Nieduży, ale urokliwy.
Polecam.









Później pojechaliśmy do miasteczka.
Przywitał nas deszcz.
Sam Łowicz nie powala, ale nie żałuje.

Widok z wieży kolegiaty na miasteczko:

Łowicz to miasto kościołów.
Bazylika katedralna - dawna kolegiata:

kościół mariawitów:

kościół oo. pijarów:

Nowy Rynek - jeden z trzech zachowanych w pierwotnej formie trójkątnych rynków w Europie (obok Bonn i Paryża):
>
Łowicz spod parasola ;o)

2 maj 2010

Twierdza Modlin

Mimo, że pogoda nie zachęcała, wybraliśmy się na zwiedzanie twierdzy Modlin.
Tutaj można znaleźć informacje o samej Twierdzy, oraz o możliwości zwiedzania.
Robi wrażenie. Sama twierdza, a także jej tragiczny stan.
Takie piękne miejsce popada w ruinę.
A poza tym mnóstwo zieleni, a więc wspaniałe miejsce na spacery, tylko od autochtonów lepiej trzymać się z dala ;o)

wał obronny z fagmentem muru:

wejście do schronu płk Piętki:

Reduta Napoleona:

wewnątrz reduty Napoleona:

działobitnia gen. Dehna:

widok z wierzy Tatarskiej na spichlerz zbożowy oraz ujście Narwi do Wisły:

widok z wieży tatarskiej:

wieża tatarska:

Carska prochownia:

budynek koszar carskich - podobno najdłuższy budynek w Europie (teraz totalna ruina czekająca na nowego właściciela):

brama ostrołęcka:


1 maj 2010

A 1 maja...

...padało.