27 cze 2011

Pożegnanie na wakacje

Dziś ostatnie zajęcia przed wakacyjną przerwą.
Czas zabrać swoje klamoty i odebrać ostatnie prace.
Ja przytachałam 90 cm.
Teraz czeka na dobre światło do sesji ;o)
Angobo, do zobaczenia we wrześniu!

26 cze 2011

Morze, ach morze...

Znów odwiedziłam trójmiasto.
Naładowałam akumulatory.
Odwiedziłam kilka "nowych" miejsc - wkrótce krótka relacja.
 
 
Kocham polskie morze, ale chyba już to pisałam...

25 cze 2011

Gdańsk - Oliwa (park, katedra i kuźnia wodna)

W ramach odkrywania nowych-starych miejsc w Trójmieście pojechaliśmy do Oliwy.
Ostatni raz byłam tutaj chyba z wycieczką klasową w podstawówce. ;o)
Pamiętałam jedynie organy z katedry z ruchomymi figurkami.

Przespacerowaliśmy się po parku (zajrzeliśmy nawet do ogrodu botanicznego i palmiarni - MZ słabe), w Katedrze zostaliśmy na koncercie (figurki ruszają się dokładne tak, jak zapamiętałam!), a na koniec zaciekawieni znakami zajrzeliśmy do kuźni wodnej (młoty i nożyce kowalskie poruszane były za pomocą koła wodnego!).
Park:
 

Katedra:
 
 wnętrza:
 
 

Kuźnia wodna:
 
 
 

24 cze 2011

Stocznia Gdańska

Bywam w Gdańsku od czasu do czasu, jak moje uzależnienie od Bałtyku zaczyna dawać się we znaki. ;o) Zwykle "zwiedzanie Gdańska" ogranicza się do spaceru po starym mieście, ale przyznam, że mijana za każdym razem stocznia mnie kusiła. 
 Tylko nie wiedziałam czy i jak można ją zwiedzać.
 
Dosłownie na chwilę przed wyjazdem, rzuciłam okiem na jeden z moich ulubionych blogów - Strawberries from Poland - żeby zobaczyć nowy wpis, a tu niespodzianka - opis zwiedzania stoczni właśnie! I to jaki - zabytkowym czerwonym ogórkiem, z byłym pracownikiem w charakterze przewodnika.
Zadzwoniłam, zarezerwowałam miejsca i pojechaliśmy. :o)
Było świetnie i nawet pogodna "czasem słońce, czasem deszcz" nie zepsuła nam humorów.
 przed wejściem do stoczni w knajpce takie oto widoki
A cot sprzedawał w kiosku z pamiątkami ;o)
Przy okazji zwiedziliśmy również wystawę sztuki w stoczniowej hali:
Warsztat Wałęsy:
Aniu, dziękuję!

21 cze 2011

Bo tak się dzisiaj czuję!



tu wpisuje treść posta. każdy akapit tak samo.

20 cze 2011

90 cm - C.D.

90 cm. zostało pomalowane.
Zajęło mi to całe zajęcia i ręka trochę więdła, ale udało się.
Teraz wszystko w rękach boga ceramiki ;o).

19 cze 2011

15 cze 2011

A co słychać u 90 cm?

Co najmniej 2 osoby się ucieszą na wieść, że 90cm szykuje się do szkliwienia :o)
Będzie to operacja skomplikowana, bo 90 cm nie zmieści się do kabiny do szkliwienia, ale co? My nie damy rady?!
Damy radę!
LOL

Zielono-srebrna patera

Testowania ciąg dalszy.
Tym razem tułowicka + metal grun.
23 x 23 cm.
wys.: 5,5 - 8,5 cm.
 
 
 

Pomarańczowa patera

Wykańczam powoli gliny przed wakacjami.
Tułowicka + mandarin + eksperyment na środku.
Nowe koronki kupiłam i musiałam testować ;o).
 23 x 23 cm,
wys.4,5 - 7 cm.

 
 

11 cze 2011

7WSC

Niestety musiałam dzis pracować, ale prosto po pracy popędziłam na Pragie na piknik ceramiczny.
Jak zwykle było wspaniale!
Jak zwykle przepiękna wystawa na wodzie:
Namierzyłam pracę Andrzeja Mędrka, ale samego Andrzeja nie wyłowiłam w tłumie niestety...
Przespacerowałam się i pooglądałam wystawione prace. Zachwyciły mnie zwłaszcza ogromne naczynia pana Grzegorza Sołtyszewskiego, który wypala prace w cegielni (bez szkliwa). Piękne!
Także stoisko Dorotki i Rysia wyróżniało się wśród zalewu czerwieni i pomarańczu ;o)
A tu zalew na stoisku Angoby ;o)
Rzeźba Marysi S. Darka Osińskiego także zachwycająca.
 Ale oczywiście najdłużej siedziałam na naszym stoisku. Fotografowałam raku i mimo zapewnień, że dziś jestem w 100% towarzysko chwyciłam za szczypce ;o)
 (otwierać, czy nie otwierać...)
 
 raku wzbudza ciekawość ;oP
 
ptasiory Nandy.

Do zobaczenia za rok!