7 sty 2011

Zatęskniłam za morzem...

...bardzo, bardzo, bardzo.
Dawno nie byłam nad Bałtykiem zimą.
Nadarzyła się okazja w postaci długiego weeknedu ;o) więc skorzystaliśmy i odwiedziliśmy morze. ;o)
witam się z morzem (foto baj maj mąż)
Zamarznięta plaża:
 
 
 Żebraki ;o)
 
 
 
 Idziemy z wami!
 Molo po zmroku...

 
Naładowałam akumulatory bez dwóch zdań! :o)

2 sty 2011

Franz Ferdinand - Take me Out

Usłyszałam w Trójce w sylwestrową noc i nie może się ode mnie odczepić ;o)

1 sty 2011

Witam w Nowym Roku :o)

 
 
 
Było głośno, kolorowo i lokalnie - osiedlowo ;o)

31 gru 2010

Idzie Nowy Rok 2011...

Oby był lepszy od obecnego! :o)


zdjęcie znalezione w sieci

28 gru 2010

Duża misa w brązach i beżach

Ostatnia praca, którą skończyłam przed Świętami.
Na ostatnią chwilę.
Udało się, bo zamówiona jako prezent.
Już odebrana, więc mogę pokazać efekty.
 
 
 
 Glina z Tułowic. Szkliwo brąz mat jedwabisty Carl-Jager + bezbarwne krakle.

Już nie mogę się doczekać powrotu do pracowni w nowym roku :o).

24 gru 2010

9 gru 2010

Wieniec adwentowy

Zainspirowana wpatrywaniem się w bloga Floralne Przeobrażenia wymodziłam wieniec adrwentowy.
Chwalę się.
A co!
;o)
 W pełnej krasie.
I po ciemku.

Noc Mandarynkowych Lampionów

Lampioniki zobaczyłam u Ewy z Point of View i się zachwyciłam prostotą i urokiem.
Kupiłam więc kilo mandarynek i zabrałam się za ćwiczenia.
3 nadają się do pokazywania, a więc przyłączam się i ja do akcji p.t.: Noc mandarynkowych lampionów :o).

8 gru 2010

Świąteczna misa

Lepiona na Święta dwa lata temu.
Co roku wyciągam ją i ustawiam w pokoju, żeby cieszyła oczy.
Czas pokazać ją też na blogu :o).
Glina szamotowa z Tułowic.
Średnica: cm.
Szkliwa efektowe i matowy brąz.
Pracochłonna w lepieniu i malowaniu ;o) ale efekt wart każdej poświęconej jej minuty!

Nic nowego...

Zaniedbałam ostatnio bloga bardzo.
Nie jest tak, że nic nie robię. Ba, praca wre ;o)
Jednak moja "maupa w czerwonym" - jak pieszczotliwie zwiemy nasz aparacik - bardzo jest wybredna jeśli chodzi o oświetlenie. Dobre zdjecia tylko w pełnym słońcu. Sztuczne światło i chroniczny zmierzch to nie dla niej.
Także prace czekają na lepszą pogodę i leniwy weekend ;o).

23 lis 2010

Patera prawie okrągła

Brązowa (zwana czarną) glina bez szamotu.
Szkliwa: beż efekt i bezbarwne.
Średnica ok. 27 cm
Trochę się wypaczyła przy drugim wypale,ale taka uroda tej gliny :o(

I na koniec moja nowa pieczątka - podpis w akcji ;o)
To prezent urodzinowy od Nandy. Bardzo dziękuję Kochana!

17 lis 2010

Dwie stare prace

Robione naprawdę dawno, ale na blogu jeszcze się nie pojawiły.

Lampa w groszki z pleneru w 2006 r.
Glina biała szamotowa, szkliwiona bezbarwnym szkliwem, otwory - pomarańczowym. W komplecie kabel biały z wyłącznikiem długości 200 cm oraz żarówka mleczna o mocy 60 W.
Wymiary:
Wysokość: 27 cm.
Średnica: 16 cm. 

I mydelniczka z odciskiem liścia z 2007 r.
Glina biała, szkliwiona. wymiary: 10,5 x 7,5 cm wys. 4,5 cm 

Zachwycam się i polecam!

Zobaczcie co stworzyły moje utalentowane blogowe koleżanki!


Zapraszam!

10 lis 2010

Candy u tu anya.es art

Dzisiaj wysyp cudeniek :o)
W jeszcze jednym candy próbuję szczęścia.
Nie mogłam przejsć obojętnie obok takiego cuda!

Candy z potrzeby wnętrza

I jeszcze jedna słodkość.
Nie mogłam się oprzeć tej cudnej broszce.
Mam nadzieję, że zdążyłam sie dopisać przed zamknięciem listy :O)

Słodkości u mi-ju :o)

Takim cudom nie można się oprzeć :o)

Dlatego też i ja ustawiłam się w kolejne i liczę na szczęście ;o)
I zapraszam wszystkich na bloga mi-ju, bo watro pozachwycać się wytworami jej rączek. :o)

7 lis 2010

...i się wypaliło.

To ta.
Jestem bardzo zadowolona :o).

6 lis 2010

Starsza siostra ukończona :o)

To chyba uzależnienie :o)
W zeszłym tygodniu byłam w pracowni dwa razy poza cotygodniowymi zajęciami. Kończyłam szkliwienie starszej siostry. Dzisiaj przejeżdżałam w okolicach pracowni i nie mogłam nie wstąpić.
Na chwileczkę.
Zobaczyć czy moze coś się wypaliło...
No i jest!
Starsza siostra w całej krasie.
Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania!




Glina szamotowa z Tułowic.
Szkliwa: plama oleju i beż efekt.