23 kwi 2014

Tańcowała igła z nitką...


Chodzę na kurs szycia. Celem jest spódnica z dresu dla kursantki, a po drodze nauczymy się obsługiwać maszynę, szyć, wszywać kieszenie, suwaki i ogólnie ogarniać się z szyciem na maszynie.
Dziś w planach była nauka wszywania suwaków.
Zmieniłam stopkę na suwakową i moja maszyna się zbuntowała. Przestała szyć. Ściągała materiał i z ustawionym zygzakiem wielkim jak Karpaty, szyła prosto.
Zonk.
Na zajęciach mnie pokonała. Nic nie uszyłam.
Wróciłam do domu, rozstawiłam maszynę, zawzięłam się...
... i wyregulowałam!
Wprawdzie na zwykłej stopce, ale jednak.
I szyje.
I z tego szczęścia skroiłam materiał i uszyłam.
Uszyłam Madame spódniczkę.
Bardzo prościutką (trochę przekombinowałam, bo połączyłam dwa materiały) z tutoriala znalezionego na blogu danamadeit
Oto i ona:
:o)

1 komentarz:

  1. super taki kurs i jaka satysfakcja uszyć coś dla Madame!

    OdpowiedzUsuń