3 cze 2013
2 cze 2013
Pierwsze podejście do yarn bowl.
Autor:
Argillae
o
22:37
...skończyło się "zwykłą" miseczką, bo wyschła zanim wycięłam wzór. ;o).
Nie została odpowiednio szczelnie przykryta, albo ktoś zajrzał...
Już była zajawka TU.
Teraz w pełnej krasie:
Wysokość: 8 cm, średnica ok. 15,5 cm.
Nie została odpowiednio szczelnie przykryta, albo ktoś zajrzał...
Już była zajawka TU.
Teraz w pełnej krasie:
Wysokość: 8 cm, średnica ok. 15,5 cm.
1 cze 2013
Misa na sałatkę.
Autor:
Argillae
o
22:32
Odebrałam ją już czas jakiś temu z pracowni, ale dopiero dziś sięgnęłam za aparat.
Misa lana z formy. Wewnątrz poszkliwiona szkliwem spożywczym, z zewnątrz moim ulubionym "drewnianym" brązem Carl Jager. Wyszła pięknie, powiem nieskromnie, choć ślimak w środku to jednak już była przesada - machnęłam go w ostatniej chwili, bo mi było w środku łyso. :oP
Wysokość 12 cm, średnica ok. 24 cm (trochę się wypaczyła w wysokim wypale).
Już stoi w szafce kuchennej i czeka na sałatkę. Może jutro?
Misa lana z formy. Wewnątrz poszkliwiona szkliwem spożywczym, z zewnątrz moim ulubionym "drewnianym" brązem Carl Jager. Wyszła pięknie, powiem nieskromnie, choć ślimak w środku to jednak już była przesada - machnęłam go w ostatniej chwili, bo mi było w środku łyso. :oP
Wysokość 12 cm, średnica ok. 24 cm (trochę się wypaczyła w wysokim wypale).
Już stoi w szafce kuchennej i czeka na sałatkę. Może jutro?
28 maj 2013
Trzymajcie kciuki...
Autor:
Argillae
o
21:45
...bo to już 3 podejście do yarn bowl...
Oby tym razem wszystko się udało!
Forma lana na ostatnich zajęciach plus reliefowy wzór, wydrapany przeze mnie patyczkiem do szaszłyków. Część wzoru wycięta na wylot do prowadzenia wełnianej nici.
Dzisiaj zawiozłam ją do pracowni do dalszej obróbki (zapomniałam zabrać papier ścierny) i wypału...
Oby tym razem wszystko się udało!
Forma lana na ostatnich zajęciach plus reliefowy wzór, wydrapany przeze mnie patyczkiem do szaszłyków. Część wzoru wycięta na wylot do prowadzenia wełnianej nici.
Dzisiaj zawiozłam ją do pracowni do dalszej obróbki (zapomniałam zabrać papier ścierny) i wypału...
25 maj 2013
20 maj 2013
Układam puzzle...
Autor:
Argillae
o
22:17
Dzisiaj dziecko ucięło sobie naprawdę długą drzemkę, więc usiadłam i uporządkowałam mój próbnik szkliw:
Nie wszystkie próbki są z mojej kolekcji. Około połowa to próbki szkliw Nandy z czasów, kiedy razem chodziłyśmy na zajęcia. Jak widać, nie zawsze miałam wszystkie trzy gliny do zrobienia próbek, więc trochę braków jest. Jest też trochę braków informacyjnych, bo nie wszystkie szkliwa mamy dokładnie opisane. ;o)
![]() |
| Oto próbnik w całej okazałości. Trochę tego jest, prawda? |
![]() |
| Próbki robiłam na 3 najczęściej używanych przeze mnie glinach. |
![]() |
| Opis to nazwa, ew. numer i producent, temperatura wypału oraz różne uwagi. |
Nie wszystkie próbki są z mojej kolekcji. Około połowa to próbki szkliw Nandy z czasów, kiedy razem chodziłyśmy na zajęcia. Jak widać, nie zawsze miałam wszystkie trzy gliny do zrobienia próbek, więc trochę braków jest. Jest też trochę braków informacyjnych, bo nie wszystkie szkliwa mamy dokładnie opisane. ;o)
19 maj 2013
Chwalę się trochę i chwalę innych też :oP
Autor:
Argillae
o
21:44
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami...
Nieeeee, blisko, bo tutaj na blogu, ale dawno (czasami mam wrażenie, że w innym życiu - mamy wiedzą o czym piszę :oP ) pokazałam miseczkę z muszelkami.
Od równie dawna jestem stałą czytelniczką bloga Strawberries from Poland i wielką fanką prezentowanych tam przepisów.
Kiedy więc autorka tego bloga zapytała mnie o miseczkę z muszelkami, nie było innej opcji i miseczka została zapakowana i powędrowała do Trójmiasta jako prezent i podziękowanie za te wszystkie pyszne dania, które dzięki przepisom Ani zrobiłam.
A dzisiaj, szperając na blogu Strawberries from Poland w poszukiwaniu pomysłu na obiad, odkryłam post, który też pojawił się dawno, a w którym ma miseczka wystąpiła (co stawia w nieco innym świetle moje wyznania, że jestem stałą czytelniczką, :oP ale doprawdy nie wiem jak ten post przeoczyłam!):
Zdjęcie oczywiście z bloga Strawberries from Poland. ;o)
źródło TU
Jeśli jeszcze jakimś cudem nie znacie tego bloga, polecam z całego serca.
Nieeeee, blisko, bo tutaj na blogu, ale dawno (czasami mam wrażenie, że w innym życiu - mamy wiedzą o czym piszę :oP ) pokazałam miseczkę z muszelkami.
Od równie dawna jestem stałą czytelniczką bloga Strawberries from Poland i wielką fanką prezentowanych tam przepisów.
Kiedy więc autorka tego bloga zapytała mnie o miseczkę z muszelkami, nie było innej opcji i miseczka została zapakowana i powędrowała do Trójmiasta jako prezent i podziękowanie za te wszystkie pyszne dania, które dzięki przepisom Ani zrobiłam.
A dzisiaj, szperając na blogu Strawberries from Poland w poszukiwaniu pomysłu na obiad, odkryłam post, który też pojawił się dawno, a w którym ma miseczka wystąpiła (co stawia w nieco innym świetle moje wyznania, że jestem stałą czytelniczką, :oP ale doprawdy nie wiem jak ten post przeoczyłam!):
Zdjęcie oczywiście z bloga Strawberries from Poland. ;o)
źródło TU
Jeśli jeszcze jakimś cudem nie znacie tego bloga, polecam z całego serca.
52/20
Autor:
Argillae
o
21:25
Koniec kolejnego tygodnia, więc powinno pojawić się na moim blogu kolejne zdjęcie z projektu 52/2013.
Nie ukaże się jednak.
Zniknęły też poprzednie zdjęcia.
Tak sobie pomyślałam: nie wiem, czy moja córka życzy sobie, żebym udostępniała jej zdjęcia w sieci. Ja bym nie była zachwycona, gdyby moja mama wrzucała na ogólnodostępną stronę moje zdjęcia. ;o)
Projekt zamierzam jednak dokończyć.
Co tydzień planuje wybrać jedno z milionpińcet dwóch dziewieńcet zdjęć, które jej robię i na koniec roku zrobić ze wszystkich 52 zdjęć album. Trzymajcie kciuki, bo jednak trudniej mobilizować się w czterech ścianach. ;o)
Nie ukaże się jednak.
Zniknęły też poprzednie zdjęcia.
Tak sobie pomyślałam: nie wiem, czy moja córka życzy sobie, żebym udostępniała jej zdjęcia w sieci. Ja bym nie była zachwycona, gdyby moja mama wrzucała na ogólnodostępną stronę moje zdjęcia. ;o)
Projekt zamierzam jednak dokończyć.
Co tydzień planuje wybrać jedno z milionpińcet dwóch dziewieńcet zdjęć, które jej robię i na koniec roku zrobić ze wszystkich 52 zdjęć album. Trzymajcie kciuki, bo jednak trudniej mobilizować się w czterech ścianach. ;o)
15 maj 2013
Zieleń ekwadoru i "zepsuty" aparat.
Autor:
Argillae
o
21:57
Aparat się zepsuł już kompletnie - (bo lampa nie działa już od dawna :o( ) pomyślałam sobie, przeglądając i sortując wieczorem zdjęcia z kilku ostatnich dni. Patrzę tak na nie jednak i patrzę - wszystkie są za ciemne. Może jednak coś przestawiłam. Wzięłam aparat i rzeczywiście: opcja korekty ekspozycji ustawiona na +2. Ileż ja się naszukałam, gdzie i jak się tę opcję ustawia (oczywiście zajrzenie do instrukcji nie wchodziło w grę, :oP skończyłam Politechnikę, dam sobie rade z aparatem fotograficznym! LOL). Tak to jest, jak się korzysta tylko z programu w pełni automatycznego w aparacie. (wstyd!)
Ostatecznie się okazało, że to nie ja jestem taka zdolna, że bezwiednie przestawiam opcje w aparacie, o których istnieniu na co dzień nie pamiętam. To mąż fotografował zachód słońca i zapomniał przywrócić standardowe ustawienia aparatu, a ja oczywiście nie sprawdzam takich drobiazgów, tylko ON i tłukę migawką. ;o)
Przyznam się Wam po cichu, że nie pierwszy raz zdjecia mi nie wyszły, bo nie sprawdziłam jakie są ustawienia aparatu. Ech. To by było na tyle w temacie argillae i dobre technicznie zdjecia. ;o)
A po co ja Wam to wszystko piszę? Wytłumaczyć się chcę, czemu ostatnio na blogu nic się nie dzieje. Coś tam się dzieje, ale wciąż nie mam dobrej dokumentacji fotograficznej moich działań.
A na deser 3 zdjęcia, które z serii "za ciemne" uratowały się przed wylądowaniem w niebycie:

Miseczka, która miała być czym innym, ale nie zdążyła, bo wyschła. ;o)
Wewnątrz zieleń ekwadoru, którą kupiłam dość dawno, bo próbka piękna i nie miałam na nią pomysłu. Na zewnątrz resztka matowego transparentu kupionego kilka lat temu na WSC "na promocji" za 2 zł. ;o) Aż żal, że się skończyło.
Tło - kocyk mego dziecka. ;oP
Ostatecznie się okazało, że to nie ja jestem taka zdolna, że bezwiednie przestawiam opcje w aparacie, o których istnieniu na co dzień nie pamiętam. To mąż fotografował zachód słońca i zapomniał przywrócić standardowe ustawienia aparatu, a ja oczywiście nie sprawdzam takich drobiazgów, tylko ON i tłukę migawką. ;o)
Przyznam się Wam po cichu, że nie pierwszy raz zdjecia mi nie wyszły, bo nie sprawdziłam jakie są ustawienia aparatu. Ech. To by było na tyle w temacie argillae i dobre technicznie zdjecia. ;o)
A po co ja Wam to wszystko piszę? Wytłumaczyć się chcę, czemu ostatnio na blogu nic się nie dzieje. Coś tam się dzieje, ale wciąż nie mam dobrej dokumentacji fotograficznej moich działań.
A na deser 3 zdjęcia, które z serii "za ciemne" uratowały się przed wylądowaniem w niebycie:

Miseczka, która miała być czym innym, ale nie zdążyła, bo wyschła. ;o)
Wewnątrz zieleń ekwadoru, którą kupiłam dość dawno, bo próbka piękna i nie miałam na nią pomysłu. Na zewnątrz resztka matowego transparentu kupionego kilka lat temu na WSC "na promocji" za 2 zł. ;o) Aż żal, że się skończyło.
Tło - kocyk mego dziecka. ;oP
13 maj 2013
Jesteś na FB? Zagłosuj!
Autor:
Argillae
o
23:26
Co Ci szkodzi... :oP.
Tu klikamy i głos oddajemy!
Autorka jednego z blogów ceramicznych, na który lubię zaglądać - Mała Ceramika - zbiera pieniądze na własny piec. :o)
Tu klikamy i głos oddajemy!
Autorka jednego z blogów ceramicznych, na który lubię zaglądać - Mała Ceramika - zbiera pieniądze na własny piec. :o)
8 kwi 2013
Wielkanocny pojemnik...
Autor:
Argillae
o
21:41
...gotowy odebrałam już po świętach, ale i tak cieszy moje oczy. Wreszcie coś dla siebie zrobiłam. :o)
TAK wyglądał w oczekiwaniu na miejsce w piecu, a teraz wygląda tak:
Tło - beżowy efekt.
TAK wyglądał w oczekiwaniu na miejsce w piecu, a teraz wygląda tak:
![]() |
| Wewnątrz szkliwiony szkliwem dopuszczonym do kontaktu z żywnością, a więc może być naczyniem stołowym, a może tez osłonką na doniczkę. ;o) |
![]() |
| Efekty trochę popłynęły... |
![]() |
| Barany: czarny granit i metaliczny brąz - tu wyszedł idealnie - oraz czerwony efekt na jajku. |
![]() |
| Motyle - turkus, zające - srebrny (hehehe - zapomniałam jak wygląda, nie tego oczekiwałam) i żółty efekt na jajku. |
![]() |
| Gąski na bokach naczynia i znów niespodzianka - miało być białe lustro, a okazało się, ze źle mam podpisane szkliwo i to jest kristalweiss, który płynie niestety. A kryształy i tak nie urosły. ;o) |
6 kwi 2013
Zimowa noc
Autor:
Argillae
o
21:39
Praca, która idealnie wpisuje się w pogodę za oknem. :oP.
Duża misa z gliny szamotowej.
Ta, o której wspominałam TU.
I kilka detali:
Duża misa z gliny szamotowej.
Ta, o której wspominałam TU.
I kilka detali:
![]() |
| Tylko 4 kolorów użyłam, ale tło bardzo intensywne, więc nie chciałam szaleć. |
![]() |
| Szkliwo metaliczny brąz niestety trochę zbąblowało. Często mi to robi. na szczęście już jest na wykończeniu. Uzupełnienia zapasów nie planuję. :oP |
![]() |
| Żółty efekt oczywiście trochę popłynął, ale fajnie się miesza z Jeans Blau. Warto zapamiętać. ;o) |
5 kwi 2013
2 kwi 2013
30 mar 2013
26 mar 2013
Kominek
Autor:
Argillae
o
13:48
Lany z formy.
Juz drugi w tej kolorystyce.
Na zamówienie.
Pierwszy zamawiająca ostatecznie sprezentowała i poprosiła drugi już dla siebie. :o)
Szkliwo brąz jedwabisty carl jager.
Bardzo je lubię za to, że wiele się w tym brązie dzieje w zależności od grubości warstwy szkliwa, zwłaszcza jak położy się je pędzlem.
Wysokość kominka ok. 13 cm.
Juz drugi w tej kolorystyce.
Na zamówienie.
Pierwszy zamawiająca ostatecznie sprezentowała i poprosiła drugi już dla siebie. :o)
Szkliwo brąz jedwabisty carl jager.
Bardzo je lubię za to, że wiele się w tym brązie dzieje w zależności od grubości warstwy szkliwa, zwłaszcza jak położy się je pędzlem.
Wysokość kominka ok. 13 cm.
25 mar 2013
23 mar 2013
Kubek
Autor:
Argillae
o
13:29
Lany z formy bardzo prosty kubek.
Wnętrze poszkliwiłam szkliwem spożywczym bezbarwnym na 1250 stopni, żeby trzymał wodę.
Zwenętrze pozostało bez szkliwa, bo chciałam wybrać jakieś na 1080, ale tak mi się podoba kolor gliny, że chyba zostanie taki, jaki jest. :o)
Wnętrze poszkliwiłam szkliwem spożywczym bezbarwnym na 1250 stopni, żeby trzymał wodę.
Zwenętrze pozostało bez szkliwa, bo chciałam wybrać jakieś na 1080, ale tak mi się podoba kolor gliny, że chyba zostanie taki, jaki jest. :o)
![]() |
| Dokładnie taki kolor ma. :o) |
![]() |
| A wewnątrz beż. |
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































