27 gru 2014

Patataj, patataj, pojedziemy w cudny kraj!

Madame znalazła pod choinką między innymi takiego konika:
którego uszyłam jej ja na zajęciach szycia po godzinach.
Oczy ma z ceramicznych guzików, które już kiedyś pokazywałam na blogu.

 

24 gru 2014

...Oby się wszystkie trudne sprawy porozkręcały jak supełki...

Ode mnie.
Dla Was na te Święta.
Takimi pięknymi słowami:


Oby się spełniło!

19 gru 2014

Ostatnie w 2014

Dzisiaj ostatnie zajęcie przed Świętami. Do pracowni wrócę w 2015 i to po "Trzech Królach" dopiero...
Przed wyjściem i złożeniem życzeń pstryknęłam kilka zdjęć telefonem:
 Patera na tort. Zawsze chciałam mieć. Wypalona, jeszcze na poszkliwienie czeka...
 Misa dla mnie do domu. Złoty brąz z turkusem. Czeka na wypał ze szkliwem. Na sałatki.
Nie mogę się doczekać!
 
 Cukierki ceramiczne. Odlałam chyba 2 lata temu i gdzieś posiałam. Odnalazłam niedawno przy porządkach w piwnicy, obrobiłam i dałam do wypalenia.
I jeszcze 2 rzeczy zabrałam gotowe do domu, ale to już w kolejnym poście...

16 gru 2014

Adwent...

...już bliżej końca niż początku, a ja nie mogę się zebrać z postem o wieńcu adwentowym.
Wygląda prawie tak samo, jak co roku.
Prawie, bo ulepiłam gwiazdki z numerkami na cztery świece adwentowe.
Jestem zadowolona z efektu.
Nie zdążyłam tylko numerków namalować i ostatecznie poratowałam się markerem. ;o)
 Ciężko się robi zdjęcia w ten szaro-buty czas...
Kilka prac stoi w domu i czeka na trochę słońca...

22 lis 2014

Wystawa Pod Okiem.

 I już po. :o)
Wernisażu oczywiście.
Wystawę można oglądać do 14 grudnia.
Zapraszam. :o)

Galeria Pod Okiem. Grójecka 79

Na razie pomieszczenie galerii dzielnica udostępniła OKU na miesiąc, ale walczymy, żeby zostało na stałe.
Przemówienia... P. Małgosia Rojek prezentuje nasze instruktorki (moja - ostatnia z prawej).
 
Moje! ;o)
 I na koniec tradycyjnie kilka prac, które wpadły mi w oko :o)

Wazon z tulipanami i kot z "mojej grupy"
Raku pani Wiesi Karolkiewicz
Raku Emilki Grzymały
praca pani Wiesi again
 

moja instruktorka Joanna Krukowska - Nodzykowska jest autorką tej rzeźby
To też praca z "mojej grupy".
I na koniec obraz, który zachwycił mnie najbardziej.

14 lis 2014

Zapraszam na wernisaż i wystawę!

Oficjalnie zapraszam :o)
 22 listopada o 12:00 będzie wernisaż.
A co u mnie?
Cośtam lepię, ale nie mogę się zebrać w sobie i wziąć za większy temat...
Na szkliwienie też nie mam melodii. :o(
Dzisiaj z tej niemocy naprodukowałam mini-kafelków pod próbki do próbnika.
Bo mam taki plan: dać ogłoszenie z gotowym biskwitowymi próbkami, żeby inni uczestnicy zajęć tez swoje 3 grosze do próbnika dołożyli...  W końcu jest dla wszystkich. :o)

7 lis 2014

Raku z 26 października - relacja

Wreszcie się zebrałam w sobie i wybrałam zdjęcia.
Może i prace uda mi sie sfotografować, kto wie...
Choć trzeba przyznać, że pogoda za oknem nie sprzyja robieniu zdjęć, zwłaszcza po pracy.
3.
2.
1.
Start:
 Wszystko gotowe, czekamy...
Kolejka do pieca.
 Zestaw obowiązkowy.
 Nie jedno przeszedł...
 Wszystko w porządku ;o)
Moje :o)
 
Na herbatę zaprasza kaczucha.
 Docieplamy się. ;o)
 Drużyna również gotowa.
 Do biegu...
...gotowi...

C.D.N.
bo już padam :oP

3 lis 2014

Paris sera toujours Paris

A dziś jestem tu...

30 paź 2014

Szycie po godzinach

Dzisiaj w przedszkolu Madame odbyła się zabawa halołinowa. Już od tygodnia w szatni wisiało ogłoszenie, żeby przebrać dziecko "tematycznie". Nie pasowało mi przebieranie córy za wampirka czy inną mumię, więc zdecydowałam się na noc. Wpisuje się w klimat, prawda?
Tydzień malowałam wieczorami gwiazdki, dwa wieczory modziłam tutu, ale było warto, Madame oszalała z radości i nie zaliczyła dziś drzemki, bo nie chciała zdjąć spódniczki!

Na jutro kazała sobie przygotować przebranie żyrafy.
Podsumowanie:
legginsy i koszulka - z szafy,
gwiazdki - 1 słoiczek farby srebrnej do tkanin (12 zł.),
księżyc - kawałek filcu pomalowany srebrną farbą (nie znalazłam srebrnego), przyszyty do koszulki, lekko wypchany owatą,
tutu - 2 rolki czarnego tiulu, wstążka i dużo cierpliwości (plus zero talentu krawieckiego),
jeszcze była czarna opaska z 3-ma filcowymi gwiazdkami.

27 paź 2014

Szycie po godzinach

A dziś do kompletu uszyłyśmy kosmetyczki.
Uczyłam się wszywać suwak. :o)
I taką podszewkę żółciutką ma!

26 paź 2014

Raku...

...dziś się działo.
 
Niestety albo zdjęcia, albo udane prace. Ja robiłam zdjęcia, więc moje raku takie sobie.
Zdjęcia zresztą też. :oP
Przesortuję i coś dodam.
Obiecuję.

25 paź 2014

20 000 dni na ziemi

muszę, ale to muszę zobaczyć!

24 paź 2014

Snik pik taki :oP

Za tydzień nie ma zajęć. Długi weekend. :oP
Listopad miesiącem bez form gipsowych.
Postanowiłam to uczcić realizacją projektu, który chodził mi po głowie od bardzo, bardzo dawna. 
Na formie. Pod wpływem impulsu.
Oby wyszło!



20 paź 2014

Szycie po godzinach

Torbę uszyłam!
Origami bag.
Zadowolonam!
I noszę. O! :o)
I kieszonkę na telefon ma!

18 paź 2014

Zakładam moje dancing shoes...

Nowy też podoba mi się. Bardzo.

17 paź 2014

Guzik z pętelką

W pracowni dzielnie lepię. Kolejna misa poszła do wypalenia, wszystkie prace do raku są już gotowe i czekają na przyszłą niedzielę. Suszą się jeszcze 3 miski, każda w innym kształcie.
Co ja zrobię z taką ilością mis i misek? ;o)
Za to na szkliwienie zupełnie nie mam nastroju, więc kupka prac do poszkliwienia rośnie...
A dzisiaj praca z zeszłego sezonu.
Znalazłam w czeluściach pracowni formę do guzików i w jakiejś chwili braku natchnienia wylepiłam ich trochę z resztek gliny. Dwa będą oczami konika dla Madame, dwa przyszyję do kamizelki, bo te, które ma "od nowości" nie bardzo mi się podobają, na resztę nie mam pomysłu...

10 paź 2014

Piątek = wieczór w pracowni.

Już ulepiłam trójcę do raku. Jeden nawet wypalony. Dwa czekają.
I jeszcze talerzyk. Jak wyjdzie, będzie kolorowo.
Poza tym dwie duże misy schną. I już wiem, że na glinie z Tułowic wzory z tapet odbijają się słabo. ;o)
Powoli rośnie kupka prac do szkliwienia.
Za tydzień zawalczę jeszcze z jedną misą, bo listopad będzie miesiącem bez form.
Ale wcześniej odbędzie się raku!
Jupi!

Czuję głód, wilczy mam apetyt...

...na muzykę!
Od wczoraj mam w samochodzie odtwarzacz CD i słucham muzyki z płyt zamiast radia. :o)
Na pierwszy ogień poszedł Heavi Metal, którą mam już od jakiegoś czasu, ale nigdy jej porządnie nie przesłuchałam.
Tak się jakoś składa, że ciągle naciskam powtórz przy tym utworze...
 
Hi-hat to tętno, stopa to serce...